o tak! by każda wyprawa tak wyglądała! że przyjeżdża się po mnie wielkim, czarnym qashqaiem, ja sobie tylko spokojnie siedzę na tylnym siedzeniu, wgapiając się w narastającą po drodze ciemność, po przyjeździe zasiadam do uroczystej kolacji (przepysznej!) z winem o smaku granatu i co ważne - z nadmiaru wrażeń zasypiam jak dziecko, bez żadnego problemu, zasypiam w obcym miejscu zupełnie spokojnie. a potem rano czeka mnie przepyszne śniadanie, długie pogawędki, znów obiad, znów wino i tym razem oglądanie 'z archiwum x' na rzutniku. ach. bez szaleństw, że się spóźnię, że czegoś zapomnę. towarzystwo doborowe, jedzenie obłędne i kolejnych inspiracji mnóstwo o przecież te są ważne, bo potrafią przewrócić całe życie do góry nogami i taką właśnie mam nadzieję. że właśnie teraz sama i dobrowolnie przewrócę sobie życie do góry nogami! a więc zaczynam od jutra a przewrotu dotyczyć będzie między innymi odwyk makaronowo-tostowy. resztę zachowam dla siebie, a jak przewrót zrealizuję, to się pochwalę, o!
wino z tesco i fox mulder
krewetki to dalej ful-robale
jeden z wielu popisowych numerów szymona;) czyli obiad mistrzów
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz